Co pozwala powiedzieć noc – Pierre J. Mejlak + akcja #niszowewydawnictwa!

Co pozwala powiedzieć noc – Pierre J. Mejlak + akcja #niszowewydawnictwa!

Czy zamawiając tę książkę spodziewałam się tego, co ostatecznie przeczytałam? Absolutnie nie. „Co pozwala powiedzieć noc” to kolejna książka od Wydawnictwa Książkowe Klimaty, która wywarła na mnie naprawdę ogromne wrażenie. Zbiór kilkunastu opowiadań to wycinki z codziennego życia, które składają się w jedną spójną całość. Autor stawia w nich na historie proste ale niebanalne.

Jest tu kilka opowiadań, które szczególnie zapadły mi w pamięć. Jedno z nich śmiało mogłoby być scenariuszem do odcinka serialu Black Mirror. Mowa tu o historii pewnego chłopaka, który pod wpływem chwili postanawia opisywać na Facebooku na bieżąco swoją niebezpieczną podróż do odległego kraju…wprost ze swojego mieszkania. Sprawa nie wyszłaby na jaw, gdyby nie fakt, że w miejscu, w którym miał aktualnie przebywać wybucha wojna domowa. Z pozoru niewinne kłamstwo zamienia się w historię, którą żyje cały kraj na czele z głową państwa.

Jest to moje ulubione opowiadanie z całego zbioru. Świetnie został tu opisany proces ewolucji informacji i jej wpływu zarówno na jednostkę, jak i na społeczeństwo. Od niewinnego żartu bohater dotarł do takiego punktu, w którym nie mógł się już wycofać. I brnął dalej.

Ogromnie cenię pracę Pierre’a J. Mejlaka między innymi za to, że jego opowiadania są różnorodne. Możemy przeczytać historię ojca, który na łożu śmierci prosi swego syna, aby odwiedził jego dawną kochankę. O kobiecie, która w dniu pogrzebu własnego męża odnajduje pod łóżkiem stary, zakurzony kolczyk, którego nigdy wcześniej nie widziała. O młodej parze, która, wydawać by się mogło, tworzy idealny związek rodem z pierwszej strony poczytnego magazynu, a tymczasem kończy się on z winy ptaka, który wpada do komina i nie chce go opuścić.

Mejlak pisze też o tym, jakich bodźców potrzebujemy, aby uświadomić sobie, że nasze życie nie wygląda tak, jak byśmy chcieli, a tkwimy w nim tylko dlatego, że już przyzwyczailiśmy się do takiego stanu rzeczy. Ten temat świetnie został poruszony w opowiadaniu „Papuzi skrzek”. Kobieta dowiaduje się o śmiertelnym wypadku męża. Po pewnym czasie okazuje się, że nie odczuwa z tego powodu smutku. Od razu zaczyna rozmyślać o swoim życiu i o tym, co powinna zrobić w następnej kolejności, czując przy tym ogromną ulgę. Pierwszym krokiem do powrotu do własnego „ja” jest symboliczne przestawienie mebli w ich wspólnym mieszkaniu. Z pozoru banalna rzecz była dla bohaterki rozpoczęciem nowego etapu w swoim życiu.

Czy można pisać o rzeczach zwykłych w sposób niezwykły? Okazuje się, że tak i Mejlak w tym zbiorze opowiadań daje na to niezbity dowód. Proste, a jednak wymowne refleksje z pewnością zostają na dłużej. Angażują czytelnika i pozwalają zastanowić się nad, z pozoru błahymi rzeczami, które mają ogromną wartość w codziennym życiu.

 

Oby więcej takich książek na polskim rynku. Na pewno będę miała okazję do wyszukiwania takich literackich smaczków z uwagi na akcję #niszowewydawnictwa, która startuje już w grudniu! Celem akcji jest czytanie książek wydawanych przez małe lub średnie wydawnictwa. Będą więc Książkowe Klimaty ale nie tylko! Lista już się tworzy, jutro wrzucę więcej informacji na ten temat na FB i Instagrama, a Was oczywiście serdecznie zapraszam do wzięcia w niej udziału 🙂

Ocena: