Mapa Anny - Marek Sindelka

Mapa Anny – Marek Šindelka

„Mapa Anny” to zbiór 10 opowiadań, które jedynie z pozoru nie mają ze sobą zbyt wiele wspólnego. Uczucia, obsesje, niedopowiedzenia i życie pokazane z wielu perspektyw – mapa, która każdemu wskazuje inną drogę, a w międzyczasie przecina ją mniej lub bardziej wyboistymi ścieżkami. O tym właśnie pisze Marek Šindelka.
 

 

Tytuł tego zbioru doskonale komponuje się z tym, co autor postanawia nam przedstawić. Jest to swojego rodzaju mapa uczuć, obsesji i przemożnej chęci posiadania wpływu na swoje życie. Każde z tych opowiadań odkrywa przed nami zupełnie inną historię, jednak po przeczytaniu ostatniej strony łatwo można dojść do wniosku, że każde z nich przyczyniło się do stworzenia spójnej całości. Bohaterowie, którzy się nie znają, na pewnym etapie swojego życia muszą przemyśleć pewne kwestie i podjąć decyzje lub wykonać mały, pojedynczy ruch, który może mieć olbrzymi wpływ na ich życie.

Opowiadaj, wyjaśniaj, pokaż nam mapę, rachunek czasu, który twojemu ciału wystawił ten nędzny świat. Spójrz: twoje życie to wzrost, to ciągły rozwój, droga do gwiazd. Już małe i głupie jak but dzieci są tresowane w tej sztuce, na własne oczy widziałem. Apeluję do wszystkich istot w stadium prenatalnym, które mnie słuchają: nie wierzcie nikomu. Nie przychodźcie tu.

Życie odmierzane dźwiękiem wskazówek zegara, ilością myśli po cichu kotłujących się w głowie, czy uczuć kierowanych do osoby, która tego nie odwzajemnia. Šindelka w swoich opowiadaniach przybliża nam losy ludzi, którzy wytrwale tkwią w świecie niezdolnym do pomocy zaakceptowania samego siebie, ludzi bliskich i tych zupełnie nieznajomych. W pierwszym opowiadaniu autor od razu obrazuje nam brzydotę świata wytworzonego za pomocą słów. Słów wzniosłych i pocieszających wykreowanych jedynie przez „mięso”.

Każdą z dziesięciu opowiedzianych historii można poczuć niemal fizycznie. Od paraliżującej tremy i dźwięku tłumu zza kulis, aż po burzę kotłujących się myśli, które nie znajdują ujścia w żadnym momencie życia. To bierne przyglądanie się uczuciom drugiego człowieka poprzez pryzmat swych własnych doświadczeń.

Uważaj, Anno!
Wokół jest świat!

Šindelka momentami wymusza na nas zastanowienie się nad tym, czy na pewno tylko bohaterowie jego opowiadań żyją w cieniu biernej akceptacji tego, w jaki sposób toczy się ich codzienność. Ile ważnych życiowych decyzji zostało podjętych świadomie, a ile z nich „wydarzyło się samoistnie”.

Autor w bardzo subtelny sposób komentuje również otaczającą nas rzeczywistość. Poddaje ocenie i krytyce naszą codzienność. Moment krytycznej obserwacji staje się wyraźnie wyczuwalny, Šindelka nie szczędzi nam przykładów tego, w jaki sposób sami się na to godzimy i sami wybieramy tę drogę. Dobrym przykładem jest opowiadanie, w którym dwójka bohaterów spaceruje po mieście pełnym reklam – już nie tak nieskazitelnych i idealnych – to przecież dawno wyszło z mody. Jak bardzo wpadliśmy w pułapkę wizji sztucznego, sfrustrowanego życia? Pisanie o uczuciach też nie gwarantuje sukcesu, zdecydowanie lepiej jest stworzyć coś, co już na starcie trafi do serc tłumu. Kto bowiem w tym czasie myśli o jednostce.

(…)bierzesz drugą wojnę światową, dodajesz zwykłego człowieka i mieszasz w proporcji na oko trzy do czterech, dopóki nie powstanie przekaz.

Warto również wspomnieć o tym, że Marek Šindelka ma talent do opisywania rzeczywistości w taki sposób, aby całość ostatecznie wydawała się być niezwykła. Cisza praskich ulic tuż po wschodzie słońca, gdy jedyne co słychać, to plastikowy kubek odbijający się od zakurzonej drogi, czy też pozorny spokój na opustoszałej plaży. Tego typu miejsca oddziałują na nas jeszcze mocniej dopiero w momencie, gdy uświadomimy sobie, że to wszystko składa się również na nasz świat i nasze życie.

Mapa Anny” potrafi skłonić do wielu refleksji. Dlaczego decydujemy się na życie w świecie, na który nie mamy większego wpływu. Ba! Często nawet nie decydujemy o sobie, zamykając się wewnątrz własnego umysłu. Subtelna, a jednak wyraźna i przeszywająca twórczość Šindelki pozostawia w nas pewien niepokój. Mimo wszystko tomik ten jest dobrym przykładem na to, że krótka forma potrafi często wzbudzić silniejsze emocje niż niejedna, najgrubsza książka.

Ocena: