Najlepiej dla wszystkich Petra Soukupova
Literatura czeska,  Recenzje

Najlepiej dla wszystkich – Petra Soukupová

„Najlepiej dla wszystkich” to kolejna powieść autorki „Pod śniegiem”. Czytając jej wcześniejszą opowieść nauczyłam się, że Petra Soukupová jest wręcz mistrzynią w rozkładaniu na czynniki pierwsze każdej, nawet najmniejszej pojedynczej emocji. Ból, tęsknota, poczucie niezrozumienia i pustki, czyli wszystko to, co odczuwają bohaterowie, my – czytelnicy – będziemy odczuwać podwójnie. Czy tak też było w przypadku „Najlepiej dla wszystkich„?

Początku historii rodzinnej

Tym razem Soukupová w swojej powieści przybliża nam historię rodziny, której już od początku zostaje postawiony szereg niezwykle trudnych zadań. Hana, matka Viktora decyduje się oddać syna pod opiekę swojej matki, Evy mieszkającej w niewielkiej miejscowości z dala od Pragi, dotychczasowego miejsca zamieszkania chłopca. Z wielu różnych powodów kobieta decyduje się na przerzucenie tak sporej odpowiedzialności na swoją matkę, a sama stara się jak najlepiej ułożyć swoje życie zawodowe.

Gra w teatrze, pierwsza rola w serialu, który może przynieść jej sławę, kto by się nie zdecydował? Już w pierwszej części powieści autorka stawia nas w niezwykle trudnej sytuacji – musimy zmierzyć się z próbą NIEoceniania bohaterki. Ale już na tym etapie trudno jest sprostać temu zadaniu. No bo jak to, matka zostawia własnego syna w domu babci i tak po prostu wyjeżdża? Dlaczego to robi? Czy kariera jest ważniejsza od rodziny?

Opowieść z kilku perspektyw

Petra Soukupova wręcz idealnie wyważyła tę część historii i bez oceny postępowania Hany przechodzi do kolejnych wydarzeń. W ten właśnie sposób bierzemy udział w wydarzeniach, które rozgrywają się na przestrzeni jednego roku. W trakcie tych 12 miesięcy obserwujemy to, z czym muszą się zmierzyć bohaterowie, a jak się później okazuje, przeprowadzka to tylko wierzchołek góry lodowej.

Najlepiej dla wszystkich Petra Soukupova

„Najlepiej dla wszystkich” to nie tylko historia Hany, która pozostaje w Pradze. To również historia Viktora, który musi odnaleźć się w całkowicie nowym miejscu z babcią, która zupełnie go nie rozumie, w nowej szkole bez dotychczasowych kolegów i z nałożonymi pewnymi zasadami. A między tym wszystkim jest również Eva, która stara się wychować wnuka najlepiej jak tylko potrafi, sama coraz bardziej uświadamiając sobie jak naprawdę wygląda jej życie.

Wielowymiarowa powieść

Kilka historii splatających się w jedną całość sprawiają, że podobnie jak w przypadku „Pod śniegiem”, trudno jest oderwać się od tej powieści. Różnica między nimi jest jednak dosyć spora. W przypadku poprzedniej powieści, historia była duszna i oddziaływała z każdej możliwej strony, za to po odłożeniu na półkę „Najlepiej dla wszystkich” można poczuć lekką konsternację. Może to wynikać przede wszystkim z tego, że umiejętność pisania Soukupovej o emocjach już bardzo dobrze znamy.

Po dwóch przeczytanych powieściach Soukupovej jestem pewna, że długo nie znajdę pisarki, która w taki sposób pisałaby właśnie o uczuciach bohaterów i ich całkowicie normalnym, codziennym życiu. Mamy tu do czynienia z naprawdę dobrze napisaną powieścią i wykreowanymi postaciami, które nie są tylko imionami zapisanymi na kartce, ale posiadają cechy, dzięki którym trudno jest uwierzyć, że to tylko wyobraźnia autorki.

Płynnie poprowadzona historia, w której nie ma czasu na niepewność, czy aby na pewno miało to być napisane w taki sposób, a nie inny. Wszystko zostało tutaj dokładnie przemyślane i choć „Najlepiej dla wszystkich” nie wywołało u mnie tylu emocji i myśli jak było to w przypadku „Pod śniegiem”, ta powieść również zasługuje na to, aby po nią sięgnąć i razem z bohaterami przeżywać ich codzienność.