Pasujesz tu najlepiej – Miranda July

Pasujesz tu najlepiej – Miranda July

Opowiadania Mirandy July z pewnością spełniają swoje zadanie: poruszają ważne tematy wymagając przy tym od czytelnika wyciągania własnych wniosków i spostrzeżeń. Czy jednak krótkie formy znajdujące się na pograniczu absurdu i wulgarności przypadną wszystkim do gustu?

Pasujesz tu najlepiej to szesnaście krótkich opowiadań, w których autorka opisuje losy postaci, tylko pozornie różniących się od siebie. Są to opowieści o poszukiwaniu własnego „ja”, rozwijającym się poczuciu własnej wartości, próbie zmierzenia się z samotnością i z góry narzuconym wyobcowaniem. W każdej historii znajdziemy też główny element, który łączy wszystkie opowiadania, a mianowicie próbę odkrywania i akceptowania własnej seksualności.

Postaci w opowiadaniach Mirandy July są zamknięte w bańce groteskowego, absurdalnego świata, w którym przyszło im się zmierzyć z własnymi problemami. Jest to świat pełen przemocy i zła. Ludzie żyją bez żadnej, nawet minimalnej nadziei na poprawę. Każdy z bohaterów jest zupełnie inny, choć po przeczytaniu całego zbioru łatwo dostrzec, że łączy ich właśnie często opisywana samotność, melancholia i procesy formowania się ludzkiej psychiki. Postaci są przerysowane i karykaturalne – wszystko bowiem sprowadza się do tego, aby czytelnika zaskoczyć i wywołać w nim falę konsternacji, a może nawet oburzenia.

Trudno pozbyć się wrażenia, że autorka z każdym opowiadaniem stara się wzbudzać w czytelniku coraz więcej emocji. Początkowe historie zawarte w tym zbiorze są niezwykle krótkie i nie wyczerpują do końca tematu. Są za to małą wskazówką, z jaką treścią będziemy mieć do czynienia czytając kolejne opowiadania. Co ciekawe, te najkrótsze formy zyskują dopiero w momencie, gdy przeczytamy całość i ocenimy je przez pryzmat wszystkich historii.

Autorka próbuje szokować stylem, który nie broni części tekstów zawartych w tym zbiorze.  Z kolei dłuższe opowiadania, czyli między innymi „Coś, co nie potrzebuje niczego” czy „Mon Plaisir” bronią się same. Nie potrzebują żadnego tłumaczenia i dodatkowych informacji pozwalających je zrozumieć. Główną ich zaletą jest również to, że każdy może je interpretować w odmienny sposób.

W krótkich formach jest coś, co sprawia, że chętnie się do nich wraca i czyta te pojedyncze, ulubione teksty. Po przeczytaniu tego zbioru pozostają jednak mieszane uczucia. „Pasujesz tu najlepiej” porusza ważne tematy w bardzo ryzykownej formie, która nie wszystkim może przypaść do gustu. W sytuacjach, gdy autor podaje na tacy psychikę konkretnej postaci, chciałoby się ją poznać trochę bardziej. A może właśnie w tym rzecz. Czytając te krótkie opowiadania, my – czytelnicy rościmy sobie prawo do poznania całego życia naszych bohaterów, choć nie otrzymaliśmy jednoznacznego pozwolenia. Odkrywamy za to jedynie małą cząstkę ich życia, resztę możemy dopowiedzieć sobie sami. Może między innymi właśnie to miała na myśli Miranda July pisząc „Pasujesz tu najlepiej”.

Ocena: