Walka kobiet – Marta Breen, Jenny Jordahl

Nieczęsto zdarza mi się sięgać po komiksy, ale gdy już to robię, zazwyczaj trafiam na takie, do których wracam, i które podarowałabym wszystkim bliskim osobom. Nie będzie więc niespodzianką jeśli napiszę, że historia zawarta w „Walce kobiet” poruszyła mnie do głębi.

Marta Breen i Jenny Jordahl opowiedziały historię kobiet, które postanowiły walczyć o swoje prawa.
W świecie zdominowanym przez mężczyzn, w którym głównym zadaniem każdej kobiety było „ułatwienie życia” swojemu mężowi niezwykle trudno było w jakikolwiek sposób przedstawić swoje racje. Prawdą jest, że nikt kobiet nie słuchał i nie zapowiadało się, aby kiedykolwiek się to zmieniło. Autorki uchwyciły w swojej pracy nadchodzące zmiany, które nie od razu, ale stopniowo były wprowadzane i już dziś możemy korzystać z wielu przywilejów, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu nie były dla kobiet w ogóle dostępne.

O tym, jak przebiegała walka na przestrzeni ostatnich 150 lat i jaki miało to wpływ na nasze obecne życie, możemy dowiedzieć się z kilku odrębnych rozdziałów, które po kolei poruszają ważne tematy. To nie jest komiks łatwy w odbiorze. Momentami jest brutalny i bezpośredni. Dzięki temu jednak pokazuje to, co rzeczywiście przeżywały kobiety, które decydowały się głośno wyrazić swoje poglądy. I nieważne czy było to sto czy dziesięć lat temu. Ta walka trwa cały czas.

Pomimo tego, że komiks wcale do łatwych nie należy, autorki zdecydowały się zrealizować go w przystępnej formie. „Walka kobiet” to także historie pierwszych filozofek, feministek i sufrażystek, które nie wszystkim mogą być szczególnie znane. Świetne ilustracje nakreślają tematy, które mogą wydawać się oczywiste, i na które nie zwracamy już dziś uwagi, bo są dla nas, kobiet, czymś całkowicie normalnym.

Trzy najważniejsze sprawy, o jakie walczył ruch kobiet, to:

Prawo do edukacji, pracy i zarobku

Prawo do głosowania w wyborach

Prawo do własnego ciała

Jeden z rozdziałów został poświęcony walce o integralność kobiecego ciała. Zaczynając od historii kobiet, które przez większość swojego dorosłego życia były w ciąży, kończąc na historii wzrostu popularności środków antykoncepcyjnych. Nie zabrakło też krótkiego komentarza dotyczącego stanowiska kościoła w tej sprawie. Temat bardzo aktualny, coraz więcej osób publicznie wypowiada się na temat wolności kobiet i prawach do własnego ciała. Jednak walki w dalszym ciągu się toczą, w wielu krajach aborcja wciąż jest nielegalna, tak samo jak niektóre metody antykoncepcji. W tym temacie mamy jeszcze wiele do zrobienia.

Niezwykle ważne jest to, aby powstawało jeszcze więcej książek czy komiksów o tej tematyce i aby trafiały one do jeszcze większej grupy odbiorców. Społeczeństwo powinno zdawać sobie sprawę z tego, jaką drogę pokonały (i dalej pokonują) kobiety, aby otrzymać chociaż część praw, które od zawsze posiadali mężczyźni.

Jeśli miałabym polecić Wam tylko jeden komiks, byłby to właśnie ten. „Walka kobiet” to ważna, poruszająca istotne i bardzo aktualne tematy publikacja. Praca Marty Breen i Jenny Jordahl pokazuje, że na początek nie trzeba czytać ogromnych tomiszczy nakreślających ten temat, lecz można sięgnąć po coś, co pozwoli nam spojrzeć na problem z zupełnie innej perspektywy, zaciekawi i skłoni do sięgnięcia po kolejne już bardziej obszerne lektury.

 

RSS
Facebook
Instagram