Literatura turecka,  Recenzje

Historie z ojczyzny – Ayfer Tunç

„Historie z ojczyzny” to jedna z największych czytelniczych niespodzianek tego roku. Książka, która miała swoją premierę pod koniec listopada szturmem zdobyła jedno z miejsc w naszym rankingu najlepszych książek 2020 roku. Myśląc o historiach z ojczyzny można nastawić się na wnikliwą analizę historii Turcji i sporą ilość twardej książkowej wiedzy. Okazuje się jednak (i całe szczęście), że autorka poszła w zupełnie inną stronę. Tunç rozdział po rozdziale odkrywa przed nami barwne historie ludzi składające się na arcyciekawą mozaikę wspomnień, która trafnie określa codzienne życie mieszkańców opisywanych terenów.


O tym w jaki sposób człowiek definiuje słowo naród, kraj, wolność i prawo w ogólnym pojęciu możemy dowiedzieć się z kilku początkowych esejów zawartych w książce. To, jak ogromny wpływ na nasze życie ma kultura i tradycja niekoniecznie przyjmowana 1:1, ale taka, która zaplątała się gdzieś między postępem i na którą nieszczególnie zwracamy uwagę. Ayfer Tunç rozkłada na czynniki pierwsze Turcję, jej tajemniczość i różnorodność, która widoczna jest nie tylko w budynkach, ale także, i przede wszystkim, w ludziach.

(…) Czasem pisze dziwne historie: Kiedyś Ziemia była żywą istotą, ale popełniła wielki grzech, Bóg więc ukarał ją, tworząc ludzi, żeby ją zniszczyli. Uważa, że człowiek, niezasługujący na Ziemię, jest wrogiem jej piękna. Człowiek, będący piekielnym psem tej nieszczęsnej planety zwanej Ziemią, zniszczył kolejny z najpiękniejszych zakątków w Karasu, do tego jeszcze będzie się tym szczycił, kiedy przyjdą wybory. Bóg powinien był obronić Ziemię przed człowiekiem.

Historie z ojczyzny

O czym dokładnie są te historie? Każdą z opowieści z powodzeniem można dokładnie zgłębić i przeanalizować, jestem jednak przekonana, że ile ludzi, tyle ostatecznie emocji są w stanie one wywołać. Turcja jako kraj różnorodności musi mierzyć jeszcze z innymi, trochę bardziej skomplikowanymi tematami. O tym, w jaki sposób postrzegany jest Stambuł, a w jaki reszta kraju, co dla społeczności oznacza oddanie się wierze, a co kryje się pod pojęciem bezwarunkowej miłości. Otóż, w tym momencie, rozpoczyna się walka ze stereotypami.

Turcja to kraj nieoczywisty i żeby dowiedzieć się o nim czegoś więcej ta książka zdecydowanie nie wystarczy. „Historie z ojczyzny” pozwalają jednak wyjść właśnie z ram tych najbardziej krzywdzących stereotypów, przez które oceniamy kulturę tego kraju. Autorka w trafny sposób odbija to działanie też w drugą stronę – obnaża temat wyobrażeń mieszkańców wielu regionów na temat Europy i szeroko pojętego „zepsutego zachodu”.

Im dalej na wschód od Stambułu, tym bardziej nie ma czego tam szukać. Prowincja, wszędzie prowincja. A małżeństwo z miłości? Jedni pochwalają, drudzy nie widzą w tym żadnego sensu. Rozsądek – to pojęcie powinno kierować naszym życiem, a nie tylko ulotne emocje. Walka z tego typu frazami toczy się bez przerwy. Fantastyczne jest to, że możemy to wszystko dostrzec za pomocą tej jednej, jakby nie było, niewielkiej książki.

Uczucie przywiązania do ojczyzny powinno być w jakiś sposób skorelowane z relacjami rodzinnymi. Gdybym utożsamiła się z moim krajem jako całością, i tak nie poczuwałabym się do swoich korzeni. Ponieważ nie mam pojęcia, gdzie sięgają moje korzenie. Jak człowiek, który nie słyszy wołania swoich przodków, może szukać w sobie miłości do ojczyzny?

To, co szczególnie może zachwycać w tej książce to balansowanie pomiędzy historiami konkretnych ludzi, a przemianami społecznymi, gospodarczymi i najważniejszymi wydarzeniami, które rozgrywały się w XX wieku. Dużą rolę w samych opowieściach odgrywa trzęsienie ziemi z 1999 roku, które zakończyło się śmiercią niemal 18 000 ludzi. Te zdarzenia stają się tłem dla wielu opowiedzianych historii, które czynią z nich jeszcze bardziej oddanymi rzeczywistości tamtych konkretnych czasów.

Na koniec wróćmy jeszcze do jednej historii zatytułowanej „W tym narodzie kwestia pochodzenia jest zawsze skomplikowana”. Zarówno tytuł, jak i cała ta opowieść to kwintesencja „Historii z ojczyzny”. Wiele języków, wiele kultur i wiele narodowości na jednej ziemi. Kraj, który dla osoby z zewnątrz nigdy nie będzie w stu procentach dostępny w całej okazałości.

Historie z ojczyzny to ogromna różnorodność, którą autorka dzieli się z nami na łamach swojej książki. Po opowieści, która liczy sobie kilkadziesiąt stron nagle można trafić na taką, która opisana jest na zaledwie czterech stronach, i która wymusza na czytelniku chwilę przerwy. Te opowieści się przeżywa, przetrawia i ponownie do nich wraca. „Samobójstwo”, „Miłość” czy „Pewna historia z Mardin: studnia” to jedne z najkrótszych historii, a wbrew pozorom pozostają w głowie najdłużej. Czy można pisać jeszcze subtelniej, ale mimo wszystko niezwykle odważnie o rzeczach tak mocno oddziałujących na drugiego człowieka? Trzeba przyznać, że Ayfer Tunç dokonała tego w doskonałej formie.

Historie z ojczyzny – Ayfer Tunç
Wydawnictwo: Książkowe Klimaty
Rok wydania: 2020
Tłumaczyła: Agnieszka Erdoğan

Ocena: