Król darknetu - Nick Bilton
Literatura faktu,  Recenzje

Król darknetu – Nick Bilton + YT

„Król darknetu” to najnowszy reportaż z serii amerykańskiej od wydawnictwa Czarnego. Ta książka, to przede wszystkim historia Rossa, dwudziestokilkuletniego mężczyzny, który wyraźnie podążając za swoimi poglądami, postanawia stworzyć stronę, która sprawi, że ludzie staną się w pełni wolni.

Na początku książki poznajemy młodego chłopaka, jego dotychczasowe życie, poglądy i to, w jakim kręgu znajomych się obracał. Pokrótce mamy tutaj rozpisany jego życiorys oraz to, co przywiodło go ostatecznie do pomysłu stworzenia Silk Road – największej nielegalnej strony, na której można było kupić absolutnie wszystko. Począwszy od narkotyków, broni, aż do narządów wewnętrznych.

Ogromną część reportażu zajmują opisy działań Rossa już po uruchomieniu strony, czyli to, w jaki sposób się on powiększała, co miało na to wpływ i jak ostatecznie doszło do tego, że niewielka strona, na której swoje towary sprzedawało raptem kilku dealerów, zmieniła się w największą nielegalną platformę, jaka kiedykolwiek powstała.

Zobacz recenzję:

„Król darknetu” stopniowo odsłania karty, nie ma tutaj nudnych i technicznych informacji. Ten reportaż idzie w zupełnie inną stronę i czasami aż ciężko uwierzyć, że to wszystko rzeczywiście się wydarzyło. Czy autor rzeczywiście otrzymał od kogoś informację, że ten konkretny funkcjonariusz, stojąc przy tym konkretnym oknie pomyślał właśnie o tym? Takie szczegóły momentami każą wątpić, czy to, co zostało opisane w tej książce jest 100% zgodne z prawdą i czy nie jest to inspirowane konkretnymi wydarzeniami.

W takich myślach nie pomaga również brak przypisów. W książce znajduje się bibliografia, jednak zajmuje ona 1/3 strony, ale jak wcześniej zostało nam to wyjaśnione, źródłem były przede wszystkie rozmowy na czacie między Rossem, a swoją załogą. Sam autor, na raptem trzech stronach, opisuje z jakich materiałów korzystał i z iloma zapisami rozmów na czacie czy wywiadami musiał się zapoznać, aby napisać tę książkę. Można więc wierzyć, że sytuacje opisane w „Królu darknetu” wydarzyły się naprawdę.

Ostatni etap reportażu Nicka Biltona „Król darknetu” to historia zatrzymania Rossa i ostatecznego skazania. Akcję, w którą zaangażowanych była ogromna liczba funkcjonariuszy śledzimy sekunda po sekundzie. Biorąc pod uwagę ilość intryg, niepewnych poszlak i działań głównego bohatera, który kilka razy cudem uciekł policji, ta historia spodoba się tym, którzy na co dzień nie czytają reportaży, a sięgają po trzymające w napięciu kryminały.

Same procesy sądowe nie zostały jednak opisane tak szczegółowo jak wcześniejsze części reportażu. 3-4 rozdziały to o wiele za mało biorąc pod uwagę całą tę sprawę. Historia Rossa i Silk Road wydarzyła się zaledwie kilka lat temu, jeśli jednak sięgamy po reportaż, który dokładnie opisuje tamte wydarzenia to jak najbardziej można od niego oczekiwać pełnych i wyczerpujących informacji na ten temat. O rozprawach sądowych warto zatem poczytać coś więcej, bo „Król darknetu” przybliża nam tylko zarys samych wydarzeń.

Nick Bilton na koniec serwuje nam również szereg ciekawych informacji o tym, co wydarzyło się z Silk Road już po zatrzymaniu Rossa. O tym, że strona kilka razy została przywracana do życia, czy też powstawały inne podobne platformy wiemy z kilku pojedynczych zdań. Podobnie jak ze sprawami sądowymi, w tym przypadku również najlepiej posiłkować się dodatkowymi materiałami.

Tak, niezaprzeczalnie ten reportaż czyta się jak powieść. Jest on doskonałym materiałem na film lub wieloodcinkowy serial, bo szczegóły na temat Rossa i samej strony Silk Road nigdy się nie kończą. Ilość informacji, które dostarcza nam autor w swojej pracy jest ogromna. Począwszy od myśli policjantów, prokuratorów , aż po zapis rozmów między Rossem a ludźmi, którzy pomagali mu stworzyć stronę.

„Król darknetu” to bardzo dobry, przystępnie napisany reportaż, który czyta się ekstremalnie szybko z wypiekami na twarzy. Od dobrego reportażu wymaga się jednak trochę więcej i w tej sytuacji aż chciałoby się otrzymać kompletny zbiór informacji na temat twórcy Silk Road. Jest w nim kilka niedociągnięć, na które jednak można przymknąć oko, bo absolutnie nie ujmują to całości opowiedzianej przez autora historii.

Ocena: