Rzeczy osobiste
Literatura faktu,  Recenzje

Rzeczy osobiste – Karolina Sulej

„Rzeczy osobiste”, reportaż Karoliny Sulej podejmuje ważny temat, który w dotychczasowej literaturze został wyraźnie pominięty. Nie jest oczywiście tak, że o ubraniach w obozach koncentracyjnych zupełnie nic nie wiadomo. Na podstawie zdjęć i kilku wzmianek zarys informacji jednak istnieje. Okazuje się, że temat odzieży obozowej i rzeczy osobistych w pojęciu ogólnym jest o wiele bardziej rozległy i miał on o wiele większy wpływ na życie ludzi niż mogłoby się nam wydawać.


„Rzeczy osobiste. Opowieść o ubraniach w obozach koncentracyjnych” to przede wszystkim opowieść o ludziach. Obozy rządziły się własnymi prawami, w których posiadanie nawet nieco lepszej, mniej zniszczonej koszuli mogło albo pomóc przeżyć, albo być powodem tragicznych w skutkach wydarzeń.

Ubrania i moda sama w sobie obecnie kojarzy się z przywilejem ludzi wolnych, mających wybór. Coś dodatkowego, ale wyraźnie wnoszącego jakość do naszego życia. Temat wojny i temat ubrań stricte źródłowo nigdy nie szedł ze sobą w parze. Myśląc o ubiorze w obozach łatwo przychodzi nam do głowy pasiak – spodnie i kurtka uszyte z materiału w pionowe szerokie pasy. Karolina Sulej zgłębiła ten temat wzdłuż i wszerz, „Rzeczy osobiste” pokazują więc nam wiele ponad to, skupiając uwagę na ludziach i ich losie na podstawie ubioru. Ale nie tylko.

Zaczynając czytać „Rzeczy osobiste” może w głowie pojawić się kilka wątpliwości. Przede wszystkim – trudno nie zgodzić się z tym, że to niezwykle trudny temat, jest on też bardzo łatwy do „zepsucia”. Dlaczego? Właśnie dlatego, że teoretycznie temat ubioru to jeden z wielu aspektów obozowego życia, o którym do tej pory nie mówiono i nie pisano zbyt wiele. Teoretycznie bardzo łatwo jest podejść do tego tematu powierzchownie i na podstawie kilku zdjęć lub dokumentów źródłowych stworzyć historię ubrań obozowych.

Te i inne wątpliwości już po kilkunastu początkowych stronach zostają całkowicie rozwianie. „Rzeczy osobiste” to ogrom pracy ze źródłami. To nie tylko reportaż o ubraniach, statusach i tym samym szeroko pojętej modzie w tych czasach. Karolina Sulej dotarła do informacji na temat życia w obozach koncentracyjnych. Jaki i czy w ogóle ubiór miał na wpływ na przetrwanie, i może to nawet najważniejsza część tej książki, jak własny obozowy dobytek wpływał na zdrowie naprawdę wielu ludzi. Począwszy od tego, że za lepsze ubranie można było dostać dodatkowy kawałek jedzenia, a kończąc na choć minimalnej poprawie zdrowia psychicznego. Taka „osobista rzecz” mogła być ostatnim powodem utrzymania się przy życiu.

Autorka podejmuje również temat wyglądu, który miał niebotyczny wpływ na ludzi przebywających w obozach. Z lekcji historii pamięta się, że po dotarciu do obozu ludzie musieli liczyć się z tym, że ich włosy zostaną obcięte. Po tej książce temat wydaje się być trochę bardziej rozległy, a mianowicie: nie wszystkim ludziom strzyżono włosy. Niektórym osobom udawało się przejść ten „zabieg” z pozostawionymi kilkoma centymetrami włosów, niektóre kobiety przez cały pobyt w obozie miały pozostawioną swoją naturalną długość. Karolina Sulej na podstawie wyżej wymienionych informacji analizuje wpływ tych działań na psychikę ludzi.

Dla mężczyzn taka zmiana nie była czymś niewyobrażalnym, dla kobiet natomiast obcięcie długich włosów było równoznaczne z odebraniem człowieczeństwa, godności i własnego „ja”. Działania, które były podejmowane na rzecz osób zamkniętych w obozie wydają się nie mieć głębszego celu, a jednak to właśnie one w dużej mierze miały wpływ na wiele aspektów tamtejszego życia. Załamania, niechęć do życia i brak jakiejkolwiek walki – to wszystko stało się pokłosiem wielu podjętych wcześniej decyzji.

„Rzeczy osobiste” to reportaż, który musiał powstać, choć niewielu podjęło się tej próby. To książka, która odkrywa przed nami mało znane fakty na temat wpływu ubioru i posiadania własnych najbardziej podstawowych rzeczy na tak bardzo kruche zdrowie psychiczne. Trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że podjęty przez autorkę temat może wydawać się na swój sposób prowokacyjny. Dbanie o wygląd czy ubiór nie wydaje się być czymś najważniejszym w naszym życiu, a jednak w obozowych warunkach ta mała iskierka nadziei w takiej postaci często przyczyniała się do pozostania przy życiu wielu tysięcy ludzi.

Ocena: